DZIAŁANIE LEKU

Aby się zbytnio nie rozwodzić, powiem krótko, że działanie prostacykliny sprowadza się do tego, iż uniemożliwia ona zlepianie się płytek krwi i jednocześnie rozszerza naczynia krwionośne, głównie wieńcowe. Prostacyklina, substancja tak ważna w walce z miażdżycą i zaka­łami, wędruje po całym organizmie, a nie jest związaria, jak począ­tkowo przypuszczano, z jedną tylko tkanką. Niemniej fakt, iż wy­twarzają ją ścianki naczyń krwionośnych płuc, oznacza, że jest ona obecna przede wszystkim tam, gdzie jest najbardziej potrzebna, to znaczy blisko naczyń wieńcowych. Oto dlaczego palenie tytoniu, oddychanie zanieczyszczonym powietrzem, niszczące lub uszkadza­jące funkcję hormonalną naczyń krwionośnych płuc, utrudnia ochronę naczyń wieńcowych oraz naczyń krwionośnych mózgu przed skurczami i zakrzepami. Pozwala to także zrozumieć, dlacze­go właśnie choroby tych naczyń krwionośnych – to jest wieńcowych i mózgu – stanowią tak częstą komplikację chorób płucnych.

SPEŁNIONE NADZIEJE

W jakiej mierze zostały spełnione nadzieje związane z prosta- glandynami?Aby móc w pełni odpowiedzieć na to pytanie, przedstawić trzeba trzeciego z laureatów Nagrody Nobla: Johna Vane’a. Urodzony w roku 1927 John Vane ukończył w Oxfordzie trzy (!) wydziały: che­mię, medycynę i farmakologię. Był kolejno profesorem w Yale, Oxfordzie, Londynie. Od 1973 r. kieruje grupą naukowców, powo- laną przez fundację koncernu farmaceutycznego „Welcome” w Be- ckenham. Prace prof. Vane’a związane są przede wszystkim z wy­odrębnieniem i zastosowaniem terapeutycznym najważniejszej chyba z prostaglandyn – prostacykliny.Jej odkrycia dokonał Vane w 1976 r. Nazwano ją początkowo prostaglandyną X albo PGX. Produkowana jest głównie w ścian­kach naczyń krwionośnych płuc i odgrywa nader ważną rolę w nie­dopuszczaniu do tworzenia się zakrzepów krwi (tromboz).

PRODUKCJA MASOWA

Produkcja masowa pozwoliła z kolei rozszerzyć badania labo­ratoryjne i co ważniejsze, umożliwiła poznanie właściwości terapeutycznych tych substancji. Okazało się, że perspektywy za­stosowania prostaglandyn są nader wszechstronne. Substancje te bowiem wpływają zarówno na skurcze macicy, wywołując i regulu­jąc przebieg porodu, jak i na krzepliwość krwi. Stosować je można zarówno w schorzeniach nerek, jak i przy wrzodzie żołądka. Dzia­łają one w atakach astmy i w schorzeniach alergicznych. Ta różno­rodność tłumaczy się ich wszechobecnością w organizmie. Działają one na organy bardzo się między sobą różniące . W każdym razie od pierwszej chwili odkrycia prostaglandyn wią­zano z nimi nadzieje terapeutyczne. Tak wiele sobie po nich obiecy­wano, że w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych sądzono, iż odegrają one kiedyś taką samą rolę, jaką w schorzeniach infekcyj­nych odegrała penicylina, a później inne antybiotyki.

PÓŹNIEJSZE ODKRYCIA

W latach pięćdziesiątych późniejszy laureat Nobla S.K. Bergstro- em doszedł do wniosku, że owa substancja, którą odkrył von Euler i której działanie na włókna mięśni macicy miał okazję zaobserwo­wać podczas badań klinicznych, składa się w rzeczywistości z czter­nastu substancji o różnej sferze działania. Bergstroemowi udało się wyizolować dwie z tych prostaglandyn i zbadać ich strukturę chemi­czną. Nie było to wcale takie łatwe, prostaglandyny bowiem znaj­dują się w organizmie w niezwykle małych ilościach i bardzo szybko się rozpadają. Nic więc dziwnego, że ta długa i mozolna praca zosta­ła dzisiaj tak wysoko uhonorowana. Prace Borgstroema kontynuo­wał jego młody współpracownik B.I. Samuelsson, który szlify nau­kowe otrzymał również w Harvardzie. W kilka lat po odkryciu struktury chemicznej prostaglandyn Sa­muelsson dokonał syntezy trzech spośród tych substancji. Był to ważny etap pozwalający na przemysłową już produkcję prostaglan­dyn.

POMYŁKA

Przypomnę, co to są prostaglandyny. Są to substancje, które wspólnie z całym systemem hormonalnym tworzą szeroki system regulacji wewnątrzkomórkowych. Substancje te zostały odkryte przez Szweda (zaiste specjalność to szwedzka) U. von Eulera jesz­cze w latach trzydziestych. Von Euler nazwał je prostaglandynami dlatego, że ich ślad odnalazł \v spermie ludzkiej. Uczony szwedzki sądził, że są one produkowane wyłącznie przez prostatę.Jak się później okazało, była to pomyłka. Ale aby ją skorygować, trzeba było kilkudziesięciu lat badań. Dopiero od dwóch dziesiątek lat wiadomo, że to, co odkrył Euler, stanowi grupę bardzo ważnych aktywnych substancji, które znaleźć można w całym organizmie, pełniących ważną funkcję regulacyjną i co ważniejsze, produkowa­nych przez organy wcale do wytwarzania podobnych substancji – powiedzmy – nie przeznaczone. W roku 1970 odkrycie von Eulera zostało wreszcie docenione. Otrzymał za nie Nagrodę Nobla.

PRACE UCZONYCH

Prace obydwu uczonych dalekie są od zakończenia, aczkolwiek wskazują na istotną (nie do pominięcia) rolę, jaką w rozwoju funk­cji wzroku odgrywa otoczenie.Nagrody Nobla w roku 1982 są ściśle związane z codzienną praktyką medycżną. Przyznane zostały dwóm Szwedom: S.K. Bergstroemo- wi i B.I. Samuelssonowi oraz Anglikowi J. Vane’owi za prace nad prostaglandynami w ogóle i nad prostacykliną w szczególności.Nazwisko Johna Vane’a powinno być znane polskiemu czytelni­kowi. Jest on bowiem doktorem honoris causa Akademii Medycz­nej im. Mikołaj a Kopernika w Krakowie, której rektorem w 1982 r. był prof. Rysżard Gryglewski, współpracownik prof. Vane’a.R.-Gryglewski, pracując w jednej z ekip naukowców kierowanej przez Vane’a, przyczynił się w niemałym stopniu do wyodrębnienia bardzo ważnej prostaglandyny – właśnie prostacy kliny.

OKRES KRYTYCZNY

Okazało się, że istnieje okres krytyczny, po któ­rym pozbawienie oka jego normalnej funkcji powoduje zatarcie po­łączeń centralnych nieczynnego oka z korą. Prowadzi to w końcu do pozbawienia kory wrażeń wzrokowych z zewnątrz, nawet wówczas, gdy oko zostanie znów odsłonięte. Z doświadczeń Hubla i Wiesia wynika, że rozwojem połączeń nerwowych między narządami otrzymującymi informacje z ze­wnątrz kieruje określony program genetyczny. Oznacza to, że sy­stem ten rozwijać się może tylko w jeden jedyny sposób. Jeśli jed­nak cokolwiek stanie na przeszkodzie realizacji tego jedynego pla­nu genetycznego, powoduje to dezorganizację procesu rozwoju.Obserwacje te mają istotne znaczenie w stałym sporze na temat stosunków między tym, co wrodzone, a tym, co nabyte. Różnica zdań polega bowiem na tym, czy warunki, w jakich rozwija się orga­nizm, są ściśle określone dziedzictwem genetycznym, czy też system ten stanowi jedynie matrycę potencjalnych zdolności, które będą się rozwijały w zależności od warunków, jakie stwarza otoczenie.

NASTĘPNY ETAP BADAŃ

Następnym etapem badań przeprowadzanych przez Hubla i Wie­sia, za pomocą coraz bardziej doskonałych technik, było dokonane w latach siedemdziesiątych odkrycie stwierdzające, że komórki ner­wowe pokrywają korę wzrokową podłużnymi jak gdyby płatami. Płaty te składające się z neuronów, które kodują różne parametry świata widzianego, krzyżują się na powierzchni kory w sposób bar­dzo skomplikowany. Ta odkryta przez Hubla i Wiesia struktura kory wzrokowej jest ciągle jeszcze badana, ale z całą pewnością do­wodzi specjalnego podziału komórek kory w zależności od ich funk­cji i związków.Jednocześnie obydwaj uczeni od dawna prowadzą doświadczenia maj ące na celu zbadanie wpływu, j&ki może mieć na korę wzrokową uszkodzenie funkcji widzenia. Stosują metodę, która stała się już klasyczna: zszywają kotu powieki jednego oka i badają strukturę kory wzrokowej.

ISTOTNA OBSERWACJA

Prace swoje rozpoczęli w początkach lat sześćdziesiątych, bada­jąc właściwości kory wzrokowej kota i małpy. Zastosowali do tych badań po raz pierwszy precyzyjną technikę polegającą na elektrofi- zjologicznym rejestrowaniu aktywności poszczególnych neuronów (komórek nerwowych) za pomocą mikroelektrod. Stwierdzili wów­czas, że komórki kory wzrokowej są znacznie bardziej selektywne (wybiórcze) niż komórki siatkówki oka i ciała kolankowatego bocz­nego (struktury mózgowej, przez którą przechodzi informacja wzrokowa z zewnątrz do kory mózgowej). Była to obserwacja dość istotna. Pozwoliła zidentyfikować trzy rodzaje komórek kory wzrokowej: zwykłe, złożone i superzłożone. Ta hierarchia neuronów kory wzrokowej stanowi bazę histologicz­ną, umożliwiającą coraz bardziej abstrakcyjne poznanie przez korę wzrokową świata postrzeganego i widzianego.

POTWIERDZENIE BADANIAMI

Badania te nie tylko potwierdziły rolę, jaką odgrywa w przepły­wie informacji z jednej półkuli do drugiej ciało modzelowate, ale też pozwoliły z całą dokładnością (i za to głównie otrzymał Sperry Nagrodę Nobla) ustalić, że jedna i ta sama informacja docierająca od narządów zewnętrznych do kory mózgowej wymaga co najmniej dwóch operacji myślowych, które w wypadku przecięcia ciała mo- dzelowatego występują w całkowitej izolacji.Lewa półkula dokonuje analizy informacji przez jak gdyby rozło­żenie badanego obiektu na części pierwsze. Natomiast półkula pra­wa jest odpowiedzialna za syntezę docierającego do niej bodźca.David H. Hubel (urodzony w roku 1926) i Torsten N. Wiesel (ro­cznik 1924) pracują na Uniwersytecie Harvarda w Bostonie. Od dwudziestu już lat zajmują się wspólnie badaniem tej części kory mózgowej, która nosi nazwę kory wzrokowej.

Older posts
Newer posts